wtorek, 12 grudnia 2017

Społeczeństwo obywatelskie



                        Społeczeństwo obywatelskie jest pojęciem obrosłym w bardzo wiele znaczeń i kontekstów. Pod  pojęciem tym rozumiem samoorganizację społecznych podmiotów podejmujących, na podstawie zagwarantowania i poszanowania, przez państwo, zasad wolności i równości, samorzutną aktywność  w celu zaspokajania swych potrzeb niezależnie od działania władzy politycznej. ( Ciążela 2001, s. 133 ).Stanowisko moje kontynuuje wywodzące się od Johna Locke`a, Adama Fergusona i Thomasa Paine`a podejście, które w zakres społeczeństwa obywatelskiego włączają zarówno działalność gospodarczą, jak i aktywność związków stawiających sobie cele nieekonomiczne.  Tym samym wykraczam poza, odwołujące się do Alexisa de Tocqeville`a, węższe podejście, które istotę społeczeństwa obywatelskiego widzi w działalności nieekonomicznej, zmierzające do popularnej obecnie koncepcji Trzeciego Sektora -  przeciwstawiającego społeczeństwo obywatelskie zarówno państwu (sferze publicznych celów i środków) jak i gospodarce ( sferze prywatnych zarówno środków, jak i celów) - znajdującej wyraz w formule, którą Jerzy Szacki umieścił w tytule znanego zbioru tekstów dotyczących tej problematyki "Ani książę, ani kupiec: Obywatel".   
                     Sam problem lokowania działalności gospodarczej w łonie społeczeństwa obywatelskiego ma według mnie ograniczone znaczenie. Istotny okazuje się w momencie, gdy próbujemy formułować program kierowania aktywności społecznej na niekomercyjne cele. Traci swoje znaczenie, gdy opisujemy realne procesy, w ramach których rozróżnienie na cele partykularne i publiczne traci przejrzystość i ulega zatarciu.
                    Śledząc problematykę dyskusji na temat społeczeństwa obywatelskiego należy stwierdzić, że w przeciwieństwie do państwa, gospodarki nigdy nie udało się oddzielić od niego wyraźną linią demarkacyjną. Takiej linii nie próbuję wyznaczać również w referacie. Traktowanie gospodarki jako czynnika zewnętrznego wobec społeczeństwa obywatelskiego, w tym wypadku nie tyle wypacza, co zaciemnia i komplikuje obraz. Dlatego tam, gdzie podmioty gospodarcze wykraczają poza działalność ściśle ekonomiczną, wkraczając na grunt społeczeństwa obywatelskiego, traktowane są  jak jego organiczna część.
                    Zarówno formułowanie jawnych  programów wychowawczych, jak i forsowanie nie artykułowanych bezpośrednio strategii wychowawczych stało się częścią życia współczesnego społeczeństwa obywatelskiego o wzrastającym znaczeniu. Oczywiście, społeczeństwo obywatelskie wychowywało zawsze, ale wychowanie było tą sferą, gdzie państwo jako reprezentant interesów wspólnych, przełamujące partykularne dążenia poszczególnych podmiotów społecznych, zdawało się  mieć, w ostatnich dwu stuleciach, najwięcej do powiedzenia. Wartości takie jak: równość szans, obiektywizm, pełnoprawne uczestnictwo w kulturze i życiu publicznym, gwarantowane przez państwo, trwale zrosły się z działalnością edukacyjną i wychowawczą przez nie organizowaną   W tym kontekście obserwacja, że obecnie na tym polu spotka się ono z narastającym oporem, budzi pewne zaskoczenie.
             Zjawisko to, nie jest jednak przypadkowe. Łączy się ono z narastającym poczuciem zagrożenia poszczególnych podmiotów społeczeństwa obywatelskiego. Związane jest ze zmianą reguł obowiązujących w relacji państwo - społeczeństwo. Wypływa z gwałtownego przyspieszenia tempa cywilizacyjnych przemian zacierających coraz wyraźniej granicę między teraźniejszością a przyszłością.
                      Stan ten powoduje narastanie zainteresowania również problemami wychowania. Z dzisiejszej perspektywy życie staje się przygotowywaniem się do przyszłości.  Spojrzenie na dzisiejsze ideały wychowawcze budzi niepokój z tego względu, iż tym co zdaje się dominować nad dzisiejszymi dyskusjami o wychowaniu jest bezwzględny partykularyzm w podejściu do jego zagadnień.