wtorek, 19 maja 2020

Różne spojrzenia na globalizację

Z opozycji wobec konwencjonalnych teorii społecznej modernizacji (a w szczególności ich „zachodniocentryzmu”) i braku zainteresowania cywilizacyjną i kulturową różnorodnością, narodziła się perspektywa ujmowania świata jako całości, ewoluującego w „globalnie” sugerowanych kierunkach. Globalizacja, zdaniem M. Gołki, nie stworzyła świata w postaci homogenicznej i nie wiadomo czy kiedykolwiek dojdzie do urzeczywistnienia tej wizji. Echo tej opinii można odnaleźć w wypowiedzi M. Featherstone'a, który twierdzi, że aktualny proces globalizacji, sprzeczny z wcześniejszymi oczekiwaniami na coraz bardziej homogeniczny świat, „prowadzi do coraz większej wrażliwości na różnice”, jest konsekwencją faktu, że „przepływy informacji, wiedzy, pieniędzy, towarów, ludzi i wyobrażeń wzmogły się do tego stopnia, że poczucie przestrzennych odległości, które oddzielały i izolowały ludzi od potrzeby brania pod uwagę wszystkich innych podmiotów życia społecznego tworzących ludzkość uległy zniszczeniu”. W efekcie, „wszyscy znajdujemy się na podwórku innych”. Globalizacja, jako zjawisko wyrastające z procesu różnicowania się i pluralizmu kulturowego współczesnego świata, sytuuje się w kontekście rozważań L. Ronigera. Zdaniem tego autora, globalizacja to „zarówno dyfuzja określonych modeli ekonomicznego rozwoju, wzrostu, urynkowienia, jak i odpowiadająca temu procesowi adaptacja lub odrzucenie kulturowych wzorów westernizacji”.[1]
W tym kontekście globalizacja winna być raczej rozumiana jako światowa sieć współzależności, oddziałująca na poszczególne społeczeństwa i państwa tak, że stanowią one części pewnej całości. Najbardziej znani przedstawiciele omawianego podejścia: A. Giddens, A. McGrew i P. Streeten argumentują, że globalizacja ujmowana jako współzależność, oddziaływanie, intensyfikacja stosunków między państwami jest wyrazem postrzegania świata jako sieci powiązań i tylko w tym kontekście można traktować globalizację całościowo, i wskazywać na jej cywilizacyjne implikacje. U podstaw rozważań A. Giddensa leży założenie, iż „globalizacja to intensyfikacja stosunków społecznych o światowym zasięgu, która łączy różne lokalności w taki sposób, że lokalne wydarzenia kształtowane są przez zdarzenia zachodzące w odległości wielu tysięcy mil i same na nie oddziałują”. Uściślając zakres tego pojęcia, należy uznać za A. McGrew, że globalizacja „polega na wielości powiązań i wzajemności oddziaływań państw i społeczeństw tworzących obecny światowy system”. W konsekwencji, jak podkreśla L. Roniger, globalizacja charakteryzuje się: „transnacjonalizacją wzorów kulturowych, kontynentalizacją wymian ekonomicznych, regionalną transnacjonalizacją oraz wzrostem znaczenia lokalności”. Na aspekt pogłębiania się światowych powiązań niemal we wszystkich sferach współczesnego życia społeczno-kulturowego, ekonomicznego, politycznego, zwraca również uwagę P. Streeten, definiując globalizację jako „intensyfikację ekonomicznych, politycznych i kulturowych stosunków poprzez granice”.[2]


[1] P. Starosta, Globalizacja i nowy komunitaryzm, „Kultura i Społeczeństwo” 2000, nr 3, s. 48
[2] B. Liberska, Globalizacja - siły sprawcze i mechanizmy [w:] B. Liberska (red.), Globalizacja. Mechanizmy i wyzwania, PWE, Warszawa 2002, s. 17